Zareklamuj się na stronie. wystarczy kliknąć.

Obserwatorzy Bloga

niedziela, 29 stycznia 2012

142

Lubiłam Twój przepity wzrok i skurwysyński wyraz twarzy. Wielbiłam tą arogancką minę i chamski głos. Kochałam mimo tego, iż miałeś w sobie tak dużo ze skurwiela.



 


Nie obiecuję Ci być bezbłędna, najlepsza czy idealna. Ale obiecuję być zawsze, pomimo wszystko.






bardzo wysoko cenię fakt, że zaistniałeś w moim życiu.






potrzebuję go jak powietrza, to nie jest wybór, tylko konieczność.


 


pragnę czuć, że jestem Ci potrzebna, wiedzieć że jestem jedyna.






Mimo tego, że wielokrotnie przez Ciebie płakałam to nadal mam przeogromną ochotę przytulić się do Ciebie, jesteś moją słabością.






Jak byłam mała bałam się potworów spod łóżka, bo nie wiedziałam jak straszna będzie miłość.













bo czasem spotyka się takich ludzi, których uwielbia
się za wszystko, mimo, pomimo i wbrew.

czwartek, 26 stycznia 2012

141























Nie masz czasem wrażenia że bóg to hipokryta, ludzie umierają z głodu jak księża żrą do syta. 





Przygryzam wargę gdy Cię widzę.
Taki odruch. Bezwarunkowy.





Mogę chyba powiedzieć, że go kocham. Ale kocham go tylko jak coś ulotnego.
Jak chwilę. Jak narkotyk. Narkotyk, od którego się jeszcze nie uzależniłam.





I stane pod twoimi drzwiami w białej koszulce, całej przemokniętej od letniego deszczu, z rozmazanym makijażem i zapłakanymi oczami i nie czekając aż w końcu otworzysz, wykrzycze jak cholernie mi Ciebie brakuje !







tak, jesteś w ch*j ważny, ale nie mogę dać Ci tej satysfakcji.





Na początku był ból. ogromny, niewyobrażalny ból. łzy, popękane serce i mnóstwo smutnych piosenek, królujących na mojej liście najczęściej odtwarzanych. później złość. złość na niego, na to jak się zachował i że wszystko zniszczył. odizolowanie się od świata i wymazywanie z pamięci wszystkiego, co dotyczyło i przypominało jego. teraz? akceptacja. poddanie się. i tylko walczę z szybkością bicia mojego serca, gdy staje się dostępny. i tylko walczę ze wspomnieniami, których jest za dużo.




spadam w dół, lecę i czuje że jestem wolny.






Szkoda, że nie mogę Cię zapomnieć, tak jak wszystkich wzorów matematycznych sekundę przed sprawdzianem, których uczyłam się przez cały miniony tydzień.






tęsknota wygląda strasznie. to są łzy spływające po policzkach.
nieprzespane noce. żal w sercu i ciągłe myśli.







Wytrzymam. Choćbym miała patrzeć na niego przegryzając wargi, dławiąc się łzami, wytrzymam!








ty udajesz, że nie widzisz, a ja udaję, że nie czuję.






nie walczył, nie zabiegał, nie zmuszał. a ona chciała, żeby rzucił dla niej wszystko, pokazał, że tylko miłość się liczy, nic więcej.